Wywiad z Jettblack

Gdy idę ulicą lub jadę zatłoczonym tramwajem, a w uszach gra mi Jettblack, to zaczynam żyć w równoległej czasoprzestrzeni – wtedy STAJĘ SIĘ tym zespołem, walę w perkę, pluję w mikrofon, szarpię struny. Nie bez kozery nazywa się ich kapelą imprezową, skoro potrafią rozkręcić takie party w mojej głowie. Ich debiutancki album to jedna z najbardziej rozrywających dawek młodego, kopiącego hard rocka, barwionego metalowymi riffami. Dopiero zaczynają wychodzić z wyspiarskiego kojca i ruszać na podbój świata, w czym ma im pomóc świeżutki krążek ‚Raining Rock’. Tom Wright (bas), w porozumieniu z trójką pozostałych rocknrollowców Jettblack, zgodził się przedstawić Jaskini swoje spojrzenie na rzeczywistość.

English version of this interview inside note, after polish translation.

Link to english version.

Sasza: Jak tam trasa europejska? Zadowoliła Was reakcja publiczności? Polska na Was czeka…

Tom: Wróciliśmy z trasy już jakiś miesiąc temu, było super. To dopiero nasze pierwsze kroki w objeżdżaniu kontynentu i pokochaliśmy każdą sekundę tego czasu. Świetnie jest grać w innych miejscach i poznawać różnych ludzi. Publika była fantastyczna! Graliśmy z Valient Thorr, którzy mają więcej fanów wśród punkrockowców, dlatego też nie byliśmy pewni czy zaakceptują oni i nas, ale spodobało im się!

Jak wpadliście na pomysł stworzenia kapeli? Opowiedzcie nam historię Jettblack. Dlaczego zmieniliście nazwę ze Skirtbox?

Byliśmy przyjaciółmi w szkole, wszyscy kochaliśmy muzykę i skateboarding, i w ten sposób się poznaliśmy. Potem zaczęliśmy jamować i od tego momentu się to rozwijało. Nazywaliśmy się Skirtbox, gdy mieliśmy po 16 lat, z upływem czasu kompletnie zmieniliśmy się jako kapela, dlatego też tamta nazwa się przeterminowała, nie pasowała już to tego co robimy.

Określacie Wasze muzyczne inspiracje jako ‚wszystko od 1994 r’. Więcej szczegółów? Jak opisalibyście swój styl i gatunek muzyczny, który gracie?

Owszem, mówimy tak, bo tak szeroki wachlarz muzyki kochamy. Zwracamy się zawsze do tej muzycznej epoki, w której właściwie za wiele nowego nie wypłynęło. Kochamy wszystko od Metallici, Mr Big i Arch Enemy po 50 Centa, choć oczywiście 50 Cent zbytnio nas nie ukształtował. Wiesz, wydaje mi się, że inspirujemy się niemalże całym spectrum muzyki rockowej, naprawdę. Staramy się brać to, co najlepsze z tych inspiracji i następnie stworzyć coś świeżego. W tym tkwi sedno utworów.

Każdy z Was ma zapewne swoich mentorów, bogów instrumentu na którym gra, kto to taki?

Myślę, że Matt wskazałby Pata Torpeya (Mr Big), Will wymieniłby Nuno Bettencourta (Extreme), Jon jest wielkim fanem Yngwie Malmsteena, a dla mnie byłby to Jeff Ament (Pearl Jam).

Niektórzy określają Was jako kapelę imprezową, jest tak w rzeczywistości?

Po to jesteśmy – jeśli nasze dźwięki rozkręcają imprezę, chcemy być zaproszeni! Traktujemy muzykę bardzo poważnie, ale też lubimy się zabawić i rozerwać ludzi – wywołać uśmiechy na ich twarzach. Na nowym albumie jest kilka poważnych utworów, jednakże ludzie czasem o tym zapominają. Zdrowy mix to to, co zawsze staraliśmy się zaserwować.

Wasz debiutancki krążek ‚Get Your Hands Dirty’ to walący w mordę rock’n’roll! Mógłbyś pokrótce opisać jego główne punkty?

Nagrywanie tego albumu było świetne; ekscytujące tym bardziej, że zajęło nam 3 lata zapisanie tego wreszcie na płytę. Osobiście lubię każdy kawałek na niej, ale jednak najbardziej te niedoceniane piosenki np. ‚Sleep’, ‚War Between Us’ i ‚Innocence Is Mine’. Są tam też kawałki imprezowe, jak np. nagranie tytułowe i drugi singiel, ‚Two Hot Girls’, i również kilka wolniejszych kawałków jak epicka ballada ‚Not Even Love’… Dla każdego coś się znajdzie!

Kto jest odpowiedzialny za teksty w Jettblack? Wasz przekaz jest dość prosty – rock’n’roll, zabawa i gorące laski… czy coś pominęłam? =)

Nasze przesłanie polega na przywróceniu radości i rozrywki rock’n’rollowi. W ciągu ostatnich 10 lat muzyka bardzo spoważniała i my stanowimy antidotum na to. Bierzemy naszą muzykę na poważnie, ale lubimy czerpać z niej radość.

Koncertowaliście już z kilkoma świetnymi kapelami, m.in. Whitesnake i Airbourne, jak było? Który z tych zespołów jest bliższy waszym sercom?

Z oboma grało się świetnie, lecz Whitesnake to legenda – kapela, której słuchaliśmy od lat, więc to, że nadarzyła się okazja, by z nimi wystąpić był niesamowite.

Wasz najbardziej niezapomniany występ na żywo i dlaczego właśnie ten? Podrzuć nam kilka śmiesznych lub przerażających anegdotek…

Szczerze mówiąc wszystkie nasze występy dobrze wspominamy, ale zeszłoroczny brytyjski festiwal Sonisphere był szalony; występowaliśmy o 2 popołudniu przed wieloma innymi zespołami, i o wiele bardziej znane kapele grały na drugiej scenie, lecz kiedy wyszliśmy widownia była zapakowana – to było naprawdę niesamowite. Co do śmiesznych anegdot, takie zdarzają się każdego dnia. Teraz przychodzi mi do głowy jedna – niemalże zostaliśmy wywaleni z festiwalu Hard Rock Hell w Walii za kradzież hot dogów! Nie mamy w naszym vanie specjalnych rozrywek, dlatego też musimy rozbawiać się sami nawzajem, dlatego zazwyczaj każda podróż kryje jakąś zabawną historię. A co do przerażających opowieści, nic nigdy nie jest w stanie nas przerazić, bo jesteśmy twardzi, haha!

Niedługo wychodzi Wasz nowy album ‚Raining Rock’. Niedawno obejrzałam klip do utworu o tym samym tytule – jest smakowity. Jak wyglądał proces pisania piosenek? Czy ten materiał różni się od Waszego debiutanckiego krążka, czy raczej jest jego stylową kontynuacją?

Proces pisania był nieco inny niż w przypadku pierwszego albumu, gdyż zazwyczaj na napisanie i nagranie płyty nr 2 jest zdecydowanie mniej czasu. Nagrywanie było super – połowę zrobiliśmy na wsi w domowym studio Iana Paice z Deep Purple. Bardzo inspirujące miejsce. Co do piosenek, staraliśmy się robić więcej i lepiej, i wyszło z tego coś takiego. Jeśli podobał ci się pierwszy album to na pewno przypadnie ci do gustu i ten!

Zyskaliście bardzo pozytywne opinie wśród fanów i krytyków w UK. Co z innymi krajami i kontynentami? Czy czujecie, że znajdujecie się już na drodze do międzynarodowej popularności?

Pierwszy album wydany został tylko w kilku państwach, więc trudno było nas usłyszeć w zbyt wielu miejscach. Lecz dzięki temu, że nowy krążek zostanie wydany w różnych stronach świata plus dzięki wspaniałości Facebooka i Youtuba, nasza baza fanów rośnie na całym świecie, i przez następne kilka lat mamy nadzieje koncertować, gdzie tylko się da.

Jak opisałbyś stan współczesnego hard rocka w UK? Czy trudno jest tak młodym ludziom jak wy zwrócić na siebie uwagę? Możecie wskazać kilka młodych brytyjskich kapel wartych posłuchania?

Wydaje mi się, że trudno jest wypłynąć w każdym kraju, grając jakikolwiek gatunek muzyczny; przemysł muzyczny to beton, trzeba ciężko pracować, by zostać zauważonym. Sprawdźcie te kapele: Meansteed, Motherload i Verses. To brytyjskie zespoły, wszystkie różniące się od nas i od siebie nawzajem.

Wygraliście rywalizację Death Frequency. Graty! Opowiedzcie nam o tym doświadczeniu, jakie są zasady tego konkursu? I kto to jest Lord Zoltan?

Reguły są proste: grasz o życie. Przeszliśmy przez tę rywalizacją, ale tylko dzięki temu, że inne kapele były marne i w porównaniu do nich wypadliśmy dobrze, hahaha!! Lord Zoltan jest jednym z najpotężniejszych dyktatorów w dziejach świata i jest on głównym sędzią w Death Frequency. Jest bezlitosny we wszystkim co robi. To bardzo zły człowiek!

Macie już zaplanowane jakieś trasy i wielkie koncerty na 2012 r.?

30 maja mamy koncert promujący nasz nowy album w Londynie, a w końcu roku ruszamy w  pierwszą niezależną trasę po UK, czego nie możemy się już doczekać. Mamy nadzieję również wrócić do Europy, a także odwiedzić takie miejsca jak Japonia i Ameryka Południowa.

Dzięki za odpowiedzi. Keep rockin’! Niecierpliwie czekamy na ‚Raining Rock’! Czy chcielibyście czymś jeszcze podzielić się z polskimi fanami?

Proszę, łapcie kopie naszych albumów, a już niedługo do was przyjedziemy!

Sasza

ORIGINAL ENGLISH VERSION

How’s your European Tour going? Are you satisfied with the audience reaction? Poland is waiting for you…

Well, we got off the tour about a month ago now, and it was a great tour. We’ve only really dipped our toes into touring mainland Europe, and we loved every second of it this time. It’s great to play different places and meet different people. The audiences were fantastic! We were playing with Valient Thorr, who have more of a punk rock following, so we weren’t too sure how we would be accepted, but they loved it!

How did you guys came up with idea to form a band? Give us the story of Jettblack. Why did you change your name from Skirtbox?

We were all friends at school, and we all had a love for music and skateboarding, and that is how we all met. Then we all started jamming, and it progressed from there. We were called Skirtbox when we were 16, and over time we completely changed as a band, so the name was dated and didn’t suit what we were doing any more.

You cite your influences as ‘anything up until about 1994’. More details? How do you describe your style and music genre?

We say that, but we actually love so much music. That era of music is always the era we turn back to when there isn’t much new coming out. We love everything from Metallica, Mr Big & Arch Enemy right through to 50 Cent, although obviously we aren’t influenced too much by 50 Cent. You know, I think we are influenced by most of rock music, really. We try to take the best of all those influences and then create something fresh. It’s all about the songs in the end.

Each of you surely has his mentor, the god of the instrument he plays, who are they?

I think Matt would say Pat Torpey (Mr. Big), Will would say Nuno Bettencourt (Extreme), Jon is a big fan of Yngwie Malmsteen, and I would have to go with Jeff Ament (Pearl Jam).

Some people call you a party band, how do you respond to that?

We are all for that – if our tunes get a party going then we want to be invited! We take the musicianship very seriously, but we also like to have fun and entertain people – put smiles on their faces. There are some more serious tracks on the new album, though, and people tend to forget that. A healthy mix is what we have always been about.

Your debut album, ‘Get Your Hands Dirty’, is fist-pumping rock’n’roll. Can you walk us through some high points of that album?

We loved recording that album; it was very exciting, as it was three years of recording finally down on tape. I personally like every track on it, but I tend to like the understated songs, such as ‘Sleep’, ‘War Between Us’ and ‘Innocence Is Mine’. There are party songs on there, for sure, like the title track and the second single, ‘Two Hot Girls’, and also some slower tracks, such as the epic ballad ‘Not Even Love’… Something for everyone!

Who’s responsible for the lyrics in Jettblack? Your message is quite simple – rock’n’roll, fun and hot girls… did I miss something? =)

Our message is to bring back fun and entertainment into rock music. For the last ten years, music has become very serious and we are the antidote to that. We take our music very seriously, but we like to have fun with it.

You’ve toured with some great rock bands, including Whitesnake and Airbourne, what was that like? Which of those bands is closer to your hearts?

They were both great to play with, but Whitesnake are legends – a band we have listened to for years, so to get the chance to play with them was incredible.

What has been the most memorable live show for you and why? Give us some funny or scary anecdotes…

To be honest, we love every show that we play, but the UK Sonisphere festival last year was insane; we played at two in the afternoon, and we were up against a lot of other, more established bands playing on the other stages, but we walked out and the place was packed – it was truly amazing. As for funny anecdotes, I could carry on all day. Off the top of my head, we almost got thrown out of the Hard Rock Hell festival in Wales for stealing hot dogs! We have no entertainment in our van so we always have to entertain ourselves, so usually every journey has a funny story to go with it. As for scary, we never get scared because we are so tough, haha!

The “Raining Rock” album is coming soon. I’ve just seen the “Raining Rock” video – it’s tasty. How did the song-writing and recording process go? Is this material different from your debut or did you try to follow your earlier style?

The writing process was a bit different to the first album because, as usual, you get a lot less time to write & record album number two. The recording was great – we did half of it out in the countryside at Ian Paice from Deep Purple’s home studio. Such an inspirational place.  As for the songs, we tried to go bigger and better, and that is what came out. If you like the first album, you will definitely like this one!

You’ve got very positive feedback from fans and critics in the UK. What about the other countries and continents? Do you feel like you’re now on the way to worldwide popularity?

Well, the first album was only released in a few countries, so we are yet to be heard in a lot of places. But thanks to the new album getting a worldwide release plus the beauty of Facebook and Youtube, our fan base is now growing all over the world, and we hope to tour everywhere over the next few years.

How do you describe the condition of the modern hard rock scene in the UK? Is it hard for young guys like you to get attention? Can you give us the names of some young UK bands worth listening out for?

I think it is hard to emerge in any country playing any style of music; the music industry is a tough place to be, and you have to work hard to get noticed. Check out these bands: Meansteed, Motherload and Verses. All great UK bands, all very different from us and each other.

You won a Death Frequency competition. Congrats! Tell us about this experience. What’s the rules of this contest? And who’s Lord Zoltan??

The rules are simple: you play for your life. We breezed our way through the competition, but mainly due to the other bands being shit and making us look good, hahaha!! Lord Zoltan is one of the most powerful dictators ever, and he is the chief judge on Death Frequency. He’s ruthless in everything he does. He’s a very evil man!

Do you have any tours or mega shows lined up for 2012?

We have our album launch show in London on May 30th and then we are gearing up for our first ever UK headline tour later in the year, and we really can’t wait for that. Also, we hope to get back to Europe and out to places like Japan and South America.

Thanks for answering my questions. Keep rockin’! We can’t wait for the ‘Raining Rock’ album! Is there something you wanna share with your Polish fans?

Please go and grab a copy of the albums, and we will be coming your way very soon!

Sasza

Advertisements

Tagi: , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: