Pomarańczowe lata 70: Włochy, część 2

Wiele wody przelało się od czasu opublikowania pierwszej części włoskich lat siedemdziesiątych. Kolejnym wpisem, tym razem prezentującym grupy z okolic italskiego jazz rocka, wskrzeszamy serię i mamy nadzieję, że okres świąteczny pozytywnie wpłynie na nasze moce twórcze – smacznego!

Arti & Mestieri

arti e mestieri

Niesamowity zespół fusion z Italii. Cała moc dostarczana przez szalonego perkusistę Furio Chirico jest równoważona pięknymi, skrzypcowymi wstawkami oraz zabójczą gitarą. Na swoich wcześniejszych albumach Arti & Mestieri stworzyli dynamiczną, kompleksową i starannie wykonaną mieszankę rocka, folku i fusion, która przyprawiona została skrzypcami i klawiszami.

Arti & Mestieri postrzegani są jako jeden z najbardziej wpływowych kultowych zespołów nie tylko przez Włochów, ale także resztę europejskiej sceny progresywnej. Po 37 latach od premiery, album „Tilt” ciągle jest kamieniem milowym dla dwóch generacji miłośników muzyki. Oba albumy, które wyszły na CD („Tilt” i „Giro Di Valzer Per Domani”) są prawdziwymi arcydziełami gatunku. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów fusion!

Link do oryginału

Il Volo

ilvolo05

Zazwyczaj określane jako supergrupa, Il Volo było zespołem studyjnym stworzonym przez popularnych muzyków z równie popularnych kapel, w skład którego wchodzili: Alberto Radius i Gabriele Lorenzi z Formula Tre, Lavezzi z Flora Fauna Cemento i Camaleonti, Bob Callero z Osage Tribe i DUello Madre, GIanni Dall’Aglio z Ribelli oraz kompozytor Vince Tempera (który posiadał własny zespół Pleasure Machine). Styl grupy jest niemal identyczną kopią tego na „La Grande Casa” autorstwa Formula Tre.

Link do oryginału

Perigeo

perigeo 3

Pionierzy włoskiego jazz rocka z lat siedemdziesiątych – często porównywani do Brand X i faktycznie tak innowacyjni jak Weather Report. Ich pełne brzmienie zawierało bas, klawisze, bębny, gitarę i saksofon. Muzyka Perigeo była kompromisem pomiędzy jazz rockiem a czystym jazzem z dynamiczną mieszanką kosmicznych dźwięków. Nie trzeba dodawać, że każdy instrumentalista był mistrzem w swoim fachu!

Za ich najlepsze płyty powszechnie uważa się „Genealogię” i „La Valle Dei Templi”. Grupa rozpadła się po piątym nagraniu, a zeszła kilka lat później, by nagrać ambitne, dwupłytowe „Alice”. Od tego czasu Perigeo stało się bardziej komercyjne.

Link do oryginału

Picchio Dal Pozzo

picchio

Picchio dal Pozzo byli jedną z niewielu progresywnych grup inspirujących się sceną Canterbury – ich muzyka jest jednak bardziej zróżnicowana i emocjonalna. Nie stronili też od humoru w stylu, chociażby, Franka Zappy. Działając w latach siedemdziesiątych wydali tylko dwa albumy, oba cenione i poszukiwane do dzisiaj.

Muzyka grupy narodziła się przed jej nazwą. Andrea Beccari, Aldo De Scalzi, Paolo Griguolo i Giorgio Karaghiosoff grali razem od 1973 roku. Pod koniec 1975 byli gotowi nagrać pierwszy album, ale ciągle nie mieli nazwy.

Na codzienne próby każdy z muzyków przynosił coś z domu: riff, przester własnej roboty, naciąg na bębny, kanapki. Pewnego dnia Karaghiosoff przyszedł z ogromnym collagem – skomponował wiersz z wycinków z recenzji. Trochę pauz ósemkowych dało możliwość zaczerpnięcia oddechu, a na końcu widniała średniowieczna postać ze zbroją i hełmem stojąca obok studni. Wszyscy wiedzieli, że ten rycerz musiał nazywać się „Picchio dal Pozzo” . Utwór nagrała tego samego dnia Cristina Pomarici – zespołowy inżynier dźwięku.

Kilka dniu później sesja nagraniowa dobiegła końca. Renata Ruffino (sekretarka Studia G) i Renzo ‚Pucci’ Cochis (inżynier dźwięku) przypomnieli zespołowi o dwóch nierozwiązanych proglemach – grupa potrzebowała nazwy i okładki albumu. Zostało niewiele czasu. Beccari powiedział: „Nazwa? Picchio dal Pozzo”, a De Scalzi po szybkim rozejrzeniu się: „Okładka? Tam!” – wskazał na wiszący niedaleko naścienny kalendarz. Dwa problemy rozwiązane w dwie minuty! Ilustracje do kalendarza wykonało Heinrich Ellermann Verlag zajmujące się książkami dla dzieci. Karaghiosoff chciał wkomponować w okładkę zdjęcie swojego kuzyna (Mauro Fiore) robiącego legendarną impresję żaby.

To niesamowite, jak z młodzieżowych doświadczeń z literaturą wyrosła marka znana do dzisiaj na całym świecie. Zapewne to przez solidną dawkę Formitrolu!

Link do oryginału

Roberto Colombo

colombo

Artysta z Milanu, którego wczesne instrumentalne albumy wydane przez Ultima Spiaggia są bardzo interesujące – łączą jazz rock z humorem w stylu Franka Zappy. Colombo wsparli znani muzycy z Milanu: Belloni, Finardi, Radius itd., którzy grali w projektach takich jak „Botte da orbi”. Ostatni album z 1980 był bardziej komercyjny i zmierzał w kierunku elektropopu.

Link do oryginału

Autor opisów Picchio Dal Pozzo, Roberto Colombo, Il Volo: Mats
Opisy Arti & Mestieri oraz Perigeo: Progarchives
Tłumaczył: Michu 

Advertisements

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: