The Jokers – The Big Rock and Roll Show (2009)

Oby jak najwięcej takich niespodzianek! Album „The Big Rock and Roll Show” brytyjskiej grupy The Jokers przeleżał na mojej półce niemal dwa lata, czekając na swoją szansę. W końcu ją dostał, a ja nie mogę przeboleć, że tak długo zwlekałem z początkiem tej świetnie rokującej znajomości. Płyta jest po prostu fantastyczna.

Czytaj dalej…

Rival Sons – Head Down (2012)

Nie wiem co o nich myśleć. Z jednej strony mają przebłyski geniuszu ocierającego się o największą klasykę lat siedemdziesiątych, z drugiej mnóstwo tu, nawet nieświadomego, muzycznego odtwórstwa. Mówią o sobie, że nie są The Black Crowes, a jednak te i inne wpływy wyraźnie słychać w ich rozrastającej się dyskografii. Niedawno zaliczyli swoją pierwszą magazynową „okładkę”, a wszystko dzięki wydanemu kilka dni temu „Head Down”. Mowa oczywiście o Amerykanach z kalifornijskiego Rival Sons.

Czytaj dalej…

Muzyczne filmy część 8

Na zakończenie wakacji serwujemy totalny miszmasz filmowy. Tych kilka ostatnich godzin wolności warto poświęcić na tanią rozrywkę w domowym zaciszu przed ekranem. Przed Wami kolejne zestawienie muzycznych filmów – od dramatu przez biografię, komedię po dokument; obrazy amerykańskie, brytyjskie i polskie; stare i nowe. Dla każdego coś fajnego: ‚Skazany na bluesa’, ‚August Rush'(Cudowne dziecko), ‚Crazy Heart'(Szalone Serce), ‚Up in Smoke’, ‚Beats of Freedom – Zew Wolności’. Don’t worry, wakacje się kończą, ale nie kończy się nasz worek pełen muzycznego kina.

Opisy tutaj.

Million Dollar Reload – A Sinner’s Saint (2012)

Hardrockowa scena nie mogłaby właściwie funkcjonować, gdyby pojawiały się na niej tylko wybitne i słabe płyty. Największą część powinny stanowić solidne, ale niekoniecznie odkrywcze wydawnictwa, których można słuchać bez angażowania wielkich pokładów uwagi. Żeby było jednak jasne – nie chodzi tutaj o współczesno-medialną papkę, maksymalnie spłyconą i ugrzecznioną. Chodzi o rasowy rock n’ roll, bez poważniejszych wypadów w inne muzyczne rejony. Takim, nazwijmy go roboczo ‚kamiennym’, albumem jest najnowsze (i drugie w historii) dzieło Million Dollar Reload – „A Sinner’s Saint”.

Czytaj dalej…

Muzyczne filmy część 7

Filmy filmy i jeszcze raz filmy. Dziś proponujemy same fabularne biografie muzyków wielkich, znanych, o ciekawym życiu, często naznaczonym cierpieniem przeplatanym dobrą zabawą, mamoną i rewolucyjnymi dźwiękami. Niech nie zmyli Was pierwsza pozycja – kto wie, może Jezus kiedyś grał na fujarce, którą z drewna wyrzeźbił mu tata cieśla, może śpiewał podczas słynnej kąpieli w Jordanie, a Maria Magdalena był jego groupie? (bez obrazy) Oprócz ‚Jesus Christ Superstar’ przedstawiamy: ‚The Doors’, ‚Backbeat’, ‚Ray’ oraz ‚The Runaways’ (‚The Runaways – Prawdziwa historia’).

Opisy tutaj.

The Brought Low – The Brought Low (2001)

Im dłużej śledzę poczynania nowej fali klasycznego hard rocka, tym łatwiej wskazać mi jej różne odmiany – stonerową, southernowo-amerykańską czy bluesowo-brytyjską. Mimo tego wciąż zdarzają się zespoły, które trudno zakwalifikować do jednej kategorii i należy mówić o nich po prostu per nowa fala. Taką grupą jest amerykańskie The Brought Low, które w 2001 roku wydało jeden z najciekawyszch debiutów ostatnich dwóch dekad.
Czytaj dalej…

Kaki King – Everybody Loves You (2003)

Zadanie – zagadka: ile znacie gitarzystek, które stały się jeśli nie legendami, to przynajmniej poważnymi graczami na wielkiej scenie muzyki sześciostrunowej? Aha, tak myślałem. Podpowiem wam trochę – z pewnością kojarzycie (znaną niestety tylko z jednego, do tego nie swojego utworu) Joan Jett, może o uszy obił wam się stary zespół Heart z Nancy Wilson albo jakimś cudem trafiliście na kapitalne The Iron Maidens. Nic z tych rzeczy? No właśnie, od zawsze odnosiłem wrażenie, że kobiety, z całym dla nich szacunkiem, traktowane są w środowisku rockowym raczej jako ciekawostki niż równoprawni z mężczyznami wykonawcy. Obmierzły szowinizm, czy determinowany płciowo brak talentu? Poczytajcie o, z tego co mi wiadomo, najbardziej znanej gitarzystce akustycznej i jej pierwszym albumie – „Everybody Loves You”.

Czytaj dalej…